Tematy

Kultura


Kinematografia

Will Smith


Wiele jest już postaci ze świata komiksów, które stały się bohaterami filmowych produkcji. Jednym z takich jest „Hancock”, który swój debiut na kinowym ekranie miał w 2008 roku. Od razu film ten zyskał rzesze fanów, to bowiem fantastyczny obraz. Pokazuje superbohatera nie tylko z dobrej strony, ale i jako osobę, która ma takie same słabości jak i ludzie. Hancock bowiem pije, przeklina i nie szanuje ludzi. Przez to nie jest nawet lubiany w mieście, w którym żyje. W rolę głównej postaci wcielił się Will Smith, który zagrał genialnie. Dzieło w reżyserii Petera Berga to jeden z najlepszych filmów 2008 roku. Hancocka poznajemy w dniu, kiedy troje Azjatów szaleje na publicznej drodze. Hancock wtedy jest pijany, za namowa dziecka postanawia interweniować. Tyle że jego interwencja wiąże się z ogromnymi zniszczeniami, tym razem równej kilku milionom dolarów. Nie dziwne, że lokalny prokurator pragnie posadzić Hancocka do więzienia. Ale jak to zrobić? Metody nie ma. Życie superbohatera zmienia się w dniu, kiedy staje on na drodze Raya Embreya (Jason Bateman). Ten bowiem utknął na torach kolejowych i gdyby nie ratunek Hancocka, to niechybnie zginąłby zgnieciony potężną lokomotywą. Ray postanawia się odwdzięczyć za ratunek, zaprasza Hancocka na kolację, obiecuje też sobie, że zmieni opinię o nim w społeczeństwie. A że zawodowo jest kreatorem wizerunku...

Kiedy Hancock pojawia się w domu Raya i poznaje jego żonę Mary (Charlize Theron) to robi się niezręczna sytuacja. Hancockowi wydaje się, że rodzi się pomiędzy nimi uczucie, tyle że Mary cały czas krytykuje zachowanie Hancocka i cały czas go atakuje. W wyniku wielu przemyśleń i namów Raya Hancock postanawia się zmienić. Oddaje się wymiarowi sprawiedliwości i idzie do więzienia. Już niebawem i tak opuści mury twierdzy, bowiem pod jego nieobecność wzmoże się przestępczość. Za kilka dni napadnięty zostanie bank, zakładników uwolnić będzie mógł tylko Hancock. Szef policji poprosi go o pomoc.

Po tych wydarzeniach Hancock zostaje prawdziwym bohaterem. Wszyscy chcą go poznać, wszyscy szaleją na jego punkcie. Po jednej z imprez Ray się upija, a Hancock może w cztery oczy porozmawiać z jego żoną. Kiedy próbuje ją pocałować, to dostaje srogie lanie. Jak to możliwe? Okazuje się, ze nie tylko Hancock obdarzony jest nadludzką siłą. Mary to jego wierna kopia, tak samo silna i nieśmiertelna. Hancock dowiaduje się, że już wcześniej mieli okazję się poznać. Obok „Batmana”, Hancock to najbarwniejsza postać ze świata komików w kinematografii. Realizacja przygód tej postaci okazała się trafnym posunięciem ze strony Hollywood. Will Smith zagrał tutaj rewelacyjnie. Film dodatkowo okraszony jest niesamowicie fajną muzyką Johna Powella. Film ten cieszy się takim uznaniem, że producenci zapowiedzieli kontynuacje. Być może już niebawem zobaczymy druga odsłonę przygód Hancocka. Miejmy nadzieję, że znów w główną rolę wcieli się nie kto inny, jak Will Smith.

Tagi: postać, produkcja, strażnik

Katalog podstron