Tematy

Kultura


tsa.org.pl oddział

Ostatni mohikanin
To ostatni z wielkich filmów opowiadających o lasach Indian. Chodzi o film słynnego Michaela Manna pod tytułem "Ostatni Mohikanin/The Last of the Mohicans". Film ten wszedł na ekrany kin w 1992 roku i do dziś jest szalenie popularną i chętnie oglądana produkcją. Scenariusz do tego filmu napisali Philip Dunne i Michael Mann, wspaniała i niezwykle fascynująca muzyka skomponował Trevor Jones (znany też między innymi z soundtracku do "Skarbu Narodów". "Ostatni Mohikanin" to historia dwóch Indian Chingachgooka (Russell Means) i jego syna Uncasa (Eric Schweig). Towarzyszy im adoptowany biały mężczyzna, wychowany wśród Mohikanów - Sokole Oko (Daniel Day-Lewis). Razem przemierzają dzikie stany i starają się nie mieszać w polityczne konflikty pomiędzy Francuzami i Brytyjczykami. Polują i sprzedają skóry. Pewnego dnia jednak na ich drodze staje oddział Huronów, który najpierw napadł i wymordował zaprzyjaźniona z Mohikanami rodzinę, potem zaatakował oddział żołnierzy brytyjskich. W ostatniej chwili trójka śmiałków dostaje się na pole walki i ratuje życie dwóm białym kobietom i jednemu oficerowi. Jak się później okaże, owe kobiety to córki dowódcy jednego z brytyjskich fortów. Mohikanie postanawiają wziąć pod swoją opiekę białych i odprowadzić ich do twierdzy Anglików. Ich tropem podążają żądni zemsty Huronowie pod dowództwem krwiożerczego Magui (Wes Studi). Ja się wkrótce okaże, Sokole Oko wraz ze swoja rodziną zostanie wmieszany w konflikt i wielką bitwę pomiędzy Francja a Wielka Brytanią. Spory udział w tym ma uczucie, które zaczęło ...

Teatr dziś
Dzisiaj wielu ludzi uważa, że teatr nic już nie znaczy. Nie przedstawia się w nim współczesnych, aktualnych problemów i nikogo właściwie już nie obchodzi to, co się w teatrze dzieje. Nie wiadomo kogo właściwie obarczać winą za taki stan rzeczy. Wydawać by się mogło, że można obwinić instytucję, ale i publiczność nie wydaje się bez winy. Żeby dotrzeć do sedna problemu należy jednak przejrzeć historię teatru i jego znaczenia w poszczególnych okresach historycznych. Należy pamiętać, że teatr pierwotnie miał charakter ludowy. Początkowo niezależne trupy aktorów wędrowały po świecie i grały swoje farsy, komedie, łącząc przy tym grę aktorską ze śpiewem. Były to wystąpienia niezwykle popularne na jarmarkach i podczas odpustów, bo wtedy właśnie był czas największej zabawy. Stopniowo jednak teatr zaczął się elitaryzować. Z teatru dla ludzi, dla wszystkich, zwłaszcza dla biednych, bo ludzie zamożni teatrem gardzili, stał się niezwykle luksusową instytucją, w której zaczęła się zbierać śmietanka towarzyska i tak już niestety zostało do dzisiaj. Warto jednak przypomnieć, że w pewnych okresach teatr miał ogromne znaczenie społeczne. Działo się tak chociażby w czasach niewoli, gdy wystawianie sztuk naszego narodowego wieszcza było całkowicie zakazane. Mimo to "Dziady" w reżyserii Dejmka odegrały ogromną rolę w życiu społecznym, ponieważ łamały zakaz pojawiania się na scenie i przede wszystkim pojawiły się w takim czasie historycznym, że to znaczenie im nadano. W niektórych momentach historycznych pewne sztuki miały ogromne znaczenie, kiedyś ...


Katalog podstron