tsa.org.pl jazz
Instrumenty
Wielu muzyków swoich inspiracji szuka w jazzie. Wielu wręcz uważa, że jazz jest podstawa wszystkich innych gatunków muzycznych. Jak jest naprawdę? Na pewno przez jazzmanami tworzyli wielcy klasycy, tacy jak Bach, Strauss, Beethoven, Vivaldi, Czajkowski, czy też nasz polski Chopin. Warto jednak wiedzieć, że to właśnie jazz uważany jest przez wszystkich za ten gatunek muzyki, który ma w sobie najwięcej improwizacji i "radości". Trudno oszacować wiek jazzu. Trudno też powiedzieć, kim była pierwsza osoba, która zaczęła grać dla publiczności w ten właśnie sposób. Na pewno świat jazzu zna za to wielu znakomitych twórców, którzy w okresie popularności tej muzyki komponowali znakomite utwory. To wszystko jednak nie jest dedykowane szerszemu gronu, niestety większość ludzi nie ceni tego gatunku i cieszy się popelina emitowana na telewizyjnych kanałach muzycznych. A tam niestety jazzu nie ma, bo... bo tutaj nie ma gołych panienek w teledyskach. Twórcy po prostu szanują siebie i swoją muzykę. Alternatywą dla jazzu jest muzyka filmowa. To jeden z najbardziej niedocenianych gatunków muzyki. Bez niego jednak nie byłoby wielu znakomitych dzieł... filmowych. Chodzi tu oczywiście o muzykę filmową. Niewielu się nią fascynuje, a przecież bez niej nie byłoby tak naprawdę sztuki filmowej. Dźwięk to przecież podstawa filmowego dzieła, zapewne dlatego też wielu znamienitych kompozytorów tworzy ścieżki dźwiękowe do największych ekranizacji w historii kinematografii. Jest wiele sposobów na dźwięk w filmie. Niekiedy jest to muzyka ilustracyjna, niekiedy są to ...
Pan od muzyki
O kinie europejskim można wiele opowiadać, szczególnie o francuskiej kinematografii. Ta jest wyjątkowa, to w końcu stolica filmu. Niewiele we Francji nagrywa się filmów, ale kiedy te opuszczają granicę tego kraju, to zazwyczaj okazują się prawdziwymi hitami. Przynajmniej na świecie, bo ciężko tutaj rozpatrywać francuskie kino przez pryzmat polskich widzów. Ci bowiem lubią tandetę i niewiele z nich zna produkcje ostatnich lat pochodzących spod wieży Eiffela. A szkoda, bo "Pan od muzyki" w reżyserii Christophe`a Barratiera minął w naszym kraju bez większego echa, a to przecież mistrzowskie dzieło, z niesamowitym klimatem, genialnym scenariuszem autorstwa Christophe`a Barratiera i Philippe`a Lopes-Curvala. Clément Mathieu (Gérard Jugnot) to bezrobotny nauczyciel muzyki. Nie ma dla niego pracy, jedynym zajęciem, jakiego może się podjąć to wychowawstw w zakładzie poprawczym o nazwie "Na dnie stawu" okrytego zresztą złą sławą. To specyficzna szkoła, są tam zarówno uczniowie, którzy byli wyrzucani z innych szkół, są i tacy, którzy nie mają rodziców, bądź takich, którzy nie mogą się nimi opiekować. Jednym z takich uczniów jest Pierre Morhange (Jean-Baptiste Maunier), który nie ma ojca,a matka cały czas pracuje, aby zapewnić im utrzymanie. Pierre podobnie jak inni przebywa w murach szkoły i przyległym do niej internacie. Całym ośrodkiem zarządza okrutny sadysta, dyrektor Rachin (François Berléand). Już pierwsze dni pracy pokazują, że nie będzie to łatwe zajęcie. Dzieci są ie tylko nieposłuszne, ale i robią pułapki na nauczycieli, w wyniku ...
Katalog podstron