Tematy

Kultura


tsa.org.pl fabuła

2012
Zapowiadało się niezwykle okazale, skończyło się wielka klapą. Mowa tu o filmie w reżyserii Rolanda Emmericha pod tytułem "2012". Film ten miał opowiadać historię głośnej przepowiedni Majów, którzy zapowiedzieli koniec świata w 2012 roku. Film bazuje przede wszystkim na efektach specjalnych i jedynie z ich powodu można sięgnąć po ten film. Każda inna opcja odpada, bo z punktu widzenia artyzmu i przesłania ta produkcja nie niesie sobą nic istotnego, mało tego - sama fabuła i scenariusz to kpina z fanów dobrego kina. Wszystko zaczyna się psuć nie w kosmosie, jak to zazwyczaj bywa, ale w jądrze ziemi. Widz w tym filmie ie wie do końca o co chodzi, bowiem główne postaci, w tym naukowcy tacy jak Adrian Helmsley (Chiwetel Ejiofor)rzucają kilkom pojęciami, ale zapewne sami nie wiedzieli, czego mają się dotyczyć te "mądre i wyszukane" słowa. Nie mniej reżyser postanowił Ziemię zniszczyć od środka. Pokrywa planety zaczyna pękać pochłaniając miliony ofiar. W ...

Głupie kino
Światowe kino schodzi na psy. Filmy są coraz głupsze. Czy to czas upadku kinematografii? Trudno powiedzieć, faktem jest za to, że coraz trudniej o dobry scenariusz. I bynajmniej nie chodzi tutaj o mniej uzdolnionych twórców w tej branży, ale to to, że producenci nam idiocieją i kupują te skretyniałe i niewarte złamanego grosza. Niekiedy adoptuje się równie kiepskie książki, jak chociażby jest tow przypadku Harry`ego Pottera. Harry Potter to najbardziej znana postać wśród młodzieży w ostatnich latach. To już nie tylko książki, ale i kolejne ekranizacje filmowe adoptujące powieści J.K. Rowling i przenoszące je na kinowy ekran. Zarówno książka, jak i filmy uważane są za fenomen, choć do dziś krytycy literaccy i filmowi nie potrafią powiedzieć dlaczego. Bowiem zarówno książki Rowling, jak i kolejne ekranizacje są beznadziejne i nie niosą sobą żadnych wartości. W 2009 roku na ekrany kin weszła kolejna część przygód młodego czarodzieja, Harry`ego Jamesa Pottera (Daniel Radcliffe). Podobnie jak ...

Joe Black
To jeden z najlepszych filmów ostatniej dekady. Niezwykle oryginalna fabuła poparta genialnymi kreacjami Brada Pitta, Anthony Hopkinsa, Claire Forlani i Jake`a Webera. Film ten wprawił w osłupienie i zachwyt nawet najbardziej wymagających krytyków filmowych. Chodzi o "Joe Black" w reżyserii Martina Bresta. Tutaj bohaterem jest śmierć, ale ta w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. W tym wypadku śmierć jest bowiem postacią, która nawiedza dom bogatego człowieka. Śmierć po prostu robi sobie wakacje. William Parrish (Anthony Hopkins) to znany potentat medialny. Jest znanym biznesmenem, a że jest szalenie inteligentny, to szybko zyskał wielkie bogactwa. Teraz jego firma nie dość, że jest ogromną i cieszącą se uznaniem, to i mają na nią chrapkę inne koncerny chcące się z Williamem połączyć. Bogacz ma już swoje lata i czuje, że niebawem może umrzeć, chce jednak do końca być człowiekiem biznesu. Pewnego dnia w jego domu pojawia się tajemniczy mężczyzna, nie ma imienia, nie ma nazwiska. Kim jest? ...


Katalog podstron