Tematy


Kinematografia


Nie jest łatwo odnaleźć wielki skarb, skarb którego nie da się wycenić. Nicolasowi udało się aż dwa razy. Za pierwszym razem był to wielki skarb Masonów. Za drugim... no właśnie. Reżyser Jon Turteltaub nie popisał się oryginalnością. Druga część „Skarbu narodów” niewiele rożni się od pierwszej. Oczywiście zagadka jest nieco inna, ale bazuje dokładnie na tym samym schemacie. Doba rodzina Gatesów i przestępcy chcący ją oczernić i zwinąć im skarb sprzed nosa. Tajemnicze poszukiwania w formie wyścigu, kolejne klucze, kolejne zagadki...

Pewnego dnia, podczas prelekcji wygłaszanej przez Bena i Patricka Gatesów (kolejno Nicolas Cage i Jon Voight) pojawia się tajemniczy człowiek. Opowiada o dniu zabójstwa Abrahama Lincolna, oskarża rodzinę Gatesów o zdradę i spiskowanie. Twierdzi, że ich dziadek maczał palce w tej zbrodni. Głoszącym te sensacyjne wieści jest Mitch Wilkinson (Ed Harris), jest on w posiadaniu tajemniczego notatnika, w kto rym zawarte są nieznane o tamtych wydarzeniach wiadomości. Ben jest przekonany o niewinności swojego dziadka, mało tego, zaczyna rozumieć, że owy notatnik to wskazówka. Napisane szyfrem wiadomości prowadzące do skarbu, jaki został ukryty w Stanach Zjednoczonych podczas Wojny Secesyjnej. Ben rozpoczyna typowe dla siebie poszukiwania i badania starych dokumentów. Natrafi na wskazówkę. Kierownicy ideą zmazania plamy na honorze dziadka i chęcią znalezienia kolejnego skarbu postanawia ruszyć na poszukiwania. Towarzyszy mu oczywiście ukochana, Abigail Chase (Diane Kruger) oraz przyjaciel, Riley Poole (Justin Bartha). Śledztwo rozpoczyna się w Ogrodach Luksemburskich w Paryżu, kiedy Ben i Riley szukają pierwszych śladów, to ktoś napada na ojca Bena – Patricka. Wykrada mu dane z komputera i telefonu komórkowego. Ktoś zaczyna podsłuchiwać rozmowy Gatesów. Całą sprawą niebawem zainteresuje się detektyw Sadusky (Harvey Keitel), ten sam, który ścigał Bena Gatesa podczas poprzedniej przygody ze skarbami.

Kiedy Ben wpada na pierwszy, ważny ślad – rycinę pochodzącą jeszcze z inkaskich czasów , to rozpętuje się piekło. Mitch Wilkinson wraz ze swoimi zbirami chce zabić Bena i odebrać mu znalezisko. Ale zabić któregokolwiek z Gatesów nie jest łatwo. Benowi naturalnie udaje się uniknąć niebezpieczeństwa. Mimo zagrożenia poszukiwacza nadal prowadzi śledztwo. Odkrywa kolejne wskazówki, rozwiązuje kolejne zagadki, to wszystko przybliża go do upragnionego znaleziska. Uratowana opinii o rodzinie, a także znalezienia kolejnego skarbu, ukrytego od wielu lat i zapomnianego przez amerykańskie społeczeństwo. „Skarb Narodów 2” to słaby film. Na pewno dla tej produkcji lepiej byłoby, gdyby... nie powstała. Już pierwsza odsłona tego filmu była dość przeciętne. Owszem, miło się ją oglądało, ale oczywiście szału nie było. Zdecydowanie awanturnik – Indiana Jones bardziej przypada nam do gustu. Pierwszą część można śmiało polecić, za to druga kinomaniacy powinni sobie darować, żeby nie zmienić opinii o tej pierwszej.