Kinematografia
Monty Python
Wiele powstało filmów ilustrujących czasy ukrzyżowania pańskiego. Wedle religii chrześcijańskiej ukrzyżowanie Jezusa wiąże się odkupieniem naszych win za grzechy, to nasza przepustka do Królestwa Niebieskiego. Zawsze filmy ukazujące Mękę Pańska pokazują to w należytej dramaturgii. Jest jednak jeden film, który czasy śmierci Jezusa pokazuje na wesoło. Nie jest to może czyste szyderstwo z chrześcijan, ale na pewno obraza w żart czasy Poncjusza Piłata. Wtedy to, nie tylko Syn Boży zginął na krzyżu w wyniku żydowskiej zawiści, ale i Brian – główny bohater filmu „Żywot Briana” autorstwa znanej brytyjskiej grupy komediantów o nazwie Monty
Python.
Tytułowego bohatera poznajemy w dniu Narodzin Pańskich. Brian (Graham Chapman) rodzi się podobne jak i Jezus w betlejemskiej stajence. Tuż obok tej, w której zamieszkuje Święta Rodzina. Od samego początku rówieśnik Jezusa pada ofiara pomyłki. Przychodzą do niego Trzej Królowie z podarunkami, dają jego chciwej matce złoto, kadzidło i mirrę. Później mamy swoisty przeskok w czasie i powracamy do Briana w okresie, gdy Jezus wędrował głosząc słowo boże. Brian, jak nieślubne dziecko Rzymianina i Żydówki nienawidzi samych Rzymian. Wstępuje do tajnej organizacji walczącej z ciemiężcą. Jego pierwszym zadaniem jest namalowanie napisu „Rzymianie do domu”. Brian sprawia się nad wyraz, zapisuje bowiem cały dziedziniec rzymskiego namiestnika – całe 100 haseł. Zyskuje przez to uznanie w oczach członków tajemnej grupy, staje się tez wrogiem Cesarstwa Rzymskiego i jest poszukiwany przez ichnie wojsko. Kiedy dostaje się do niewoli i trafia przed sad Piłata nie ma żadnych szans. Mimo wielu perypetii zostaje skazany na śmierć poprzez ukrzyżowanie. W międzyczasie jednak samym Brianem zaczynają się interesować całe masy Żydów. Uważają go za mesjasza, bowiem Brian dokonał kilku doc spektakularnych rzeczy i mówił równie nielogicznie i niezrozumiale jak inni prorocy. Nie mniej kiedy Piłat pyta współkrajan o to, kobo wypuścić, Briana czy Barabasza, to niestety nikt nie wspiera Briana. A to dlatego, ze w jego imieniu jest literka „r”, a z tym Piłat ma ogromny problem. Namiestnik bowiem strasznie sepleni przez co wzbudza śmiech wobec Żydów.
Brian ostatecznie musi przejść przez drogę krzyżową, dźwigać krzyż. Brian ostatecznie ginie stając się natchnieniem dla Chrześcijan, większym według komików, niż sam syn Boży. Brian staje się narodowym bohaterem.
„Żywot Briana” to jedna z najbardziej odjechanych komedii światowej kinematografii, śmieje się bowiem z tematu, który jak dotąd wszyscy zawsze brali tylko i wyłącznie na poważnie. Typowy angielski humor daje tutaj znać o sobie w pełnym wymiarze. Świetnie ogląda się ten film. Co ciekawe, światową premiera tej produkcji przypada na rok 1979, w naszym kraju długo jednak środowiska katolickie lobbowały za tym, by tego filmu nie było w legalnej dystrybucji. W sklepowych pólkach film ten pojawił się dopiero w 2004 roku za sprawa wydawnictwa Solopan.
Tagi: odczucia, tytuł, kościół
Katalog podstron