Tematy
- Obcy
- Gwiezdne wojny
- Mc2
- Depresja
- Wykolejony
- Ocean`s Elevel
- Jack Kaktus
- Smith
- Deep
- John Deep
- Miasto aniołów
- Wyspa
- Kino
- Kac vegas
- Komedia
- 2012
- Królikowski
- Asterix i Obelix
- Leon zawodowiec
- Dzień świra
- Matt Damon
- Jasona Bourne
- Miś
- Skarb narodów
- Dirty Dancing
- Żandarm
- Nikodem
- Poranek Kojota
- Posterunek
- Resident Evil
- Shrek
- Tolkien
Kultura
Kinematografia
Poranek Kojota
„Chłopaki nie płaczą” cieszyły się tak ogromnym powodzeniem, że Olaf Lubaszenko postanowił zrobić kolejną odsłonę gangsterskiego życia. Tym razem w myśl hasła, że kojot ma ciężkie życie, bo wszędzie czyhają na niego pułapki. Jeśli już wpadnie w sidła, to woli sobie odgryźć łapę, niźli dać się złapać wąsatemu Meksykaninowi. Sam film ukazuje perypetie pewnego rysownika komiksów, który przypadkowo stanął na linii konfliktu znanej piosenkarki z jej ojczymem – gangsterem. Historia ta rodzi wiele zabawnych sytuacji i dialogów. Jest się z czego pośmiać.
Kuba (Maciej Stuhr) a co dzień zajmuje się rysowaniem komiksów. Właśnie skończył roczna prace nad przygodami bohatera bez twarzy, swojego dzieła jednak nie może sprzedać, bo wydawca nie chce mieć postaci nie posiadającej wizerunku. Jako że kiepsko u Kuby z finansami, to postanawia dorobić w klasyczny sposób. Pomaga mu w tym kolega Witek (Andrzej Nejman), który daje mu fuchę – kelnerowanie na przyjęciu. Tam Kuba wpada w ogromne tarapaty. Niczego nieświadomy wypuszcza z pokoju Rambo – niebezpiecznego psa, ten z kolei porywa głowę pieczonego prosiaka. Zdesperowany Kuba „dorabia” pieczeni głowę, korzysta ze sztucznego produktu wiszącego na ścianie, z pogłowia guźca. Kiedy organizatorzy przyjęcia się o tym dowiadują, to natychmiast pragną zemsty. Kuba ma przysłowiowo przechlapane.