Muzyka
Chłopaki nie płaczą
To film Olafa Lubaszenki, film, który wyśmiewa polskich gangsterów. Ta produkcja była pierwszą, cieszyła się tak ogromną popularnością, że Lubaszenko postanowił zrobić niejako kontynuację tego filmu. Chodzi oczywiście o „Chłopaki nie płaczą” z 2000 roku. Świetna obsada, genialny scenariusz, szalenie zabawne dialogi i oczywiście przekomiczne sytuacje. To wszystko złożyło się na dzieło uważane za najlepszą polską komedię XXI wieku. Czy słusznie? Krytycy krytykami, ale o jakości tego filmu powinniśmy zdecydować my sami – widzowie, to przecież produkcja kierowa do nas.
Całe zamieszanie zaczęło się od trądziku Oskara (Wojciech Klata). Nie mogąc znaleźć skutecznego lekarstwa na tę dolegliwość postanawia skorzystać z usług prostytutki. Bowiem seks ma być najskuteczniejsza bronią z trądzikiem. Sam jednak jest nieśmiały, zaprasza więc na „imprezę” swojego przyjaciela, utalentowanego skrzypka Kubę (Maciej Stuhr). W wyniku nieporozumienia, chłopcom brakuje na pokrycie rachunku za usługi agencji towarzyskiej, Oskarowi bowiem wydawało się, że płatności dokonuje się w złotówkach, tymczasem alfons chce dolarów – a to znacznie zawyża cenę za usługi dziewczyn. To przykre, tym bardziej ze ani Oskar, ani Kuba nie mają pieniędzy. Alfons (Mariusz Czajka) postanawia w ramach rekompensaty zabrać z domy Oskara figurkę afrykańskiego czarodzieja. Kuba obiecuje ja odzyskać. Już wkrótce pójdzie z wizyta do agencji towarzyskiej, a tam niestety będzie świadkiem transakcji pomiędzy gangsterami. Jeden to syn warszawskiego bossa mafii Bolec (Michał Milowicz), dwa pozostaki to gangsterzy i przemytnicy z Pomorza – Fred (Cezary Pazura) i Grucha (Mirosław Zbrojewicz). W wyniku zamieszania i nieudolności Bolca ciężko ranny w wyniku strzelaniny zostaje Grucha.
Mimo że Kuba nie ma z tym wszystkim nic wspólnego, to jednak on jest oskarżany. W pościg za nim rusza cały światek przestępczy Warszawy. Z jednej strony ściga go Fred, z drugiej Bolec, Silnoręki (Andrzej Zieliński) i sam Szef (Bohdan Łazuka). Kuba nie ma se gdzie ukryć, wydaje się, że jego los jest przesądzony. O ile Bolca udaje się Kubie spacyfikować, to Fred jest nieugięty. Kiedy już złapie Kubę, to wpakuje go w bagażnik samochodu, wywiezie do lasu i tam będzie chciał zakończyć sprawę. Na pomoc ruszy jednak Laska (Tomasz Bajer), wiecznie palący jointy kolega Kuby. U boku będzie miał swoich naćpanych kolegów. Czy uda im się ocalić Kubę?
„Chłopaki nie płaczą” całkowicie zrewolucjonizowało polską kinematografię. Nie jest to film, który można porównać do legendarnego kina Stanisława Barei, ale na pewno to doskonała komedia, która znać powinien każdy kinoman. Tym razem nie mamy tutaj typowego dla Barei sarkazmu z ustroju komunistycznego. Tutaj Olaf Lubaszenko wyśmiewa polskich gangsterów ukazując ich jako kompletnych idiotów, którzy bardziej pozują niźli mają pojęcie o prawdziwej przestępczości. Bo skoro cały gang upada za sprawa skrzypka i fana komiksów o kapitanie Żbiku.
Tagi: fascynacja, oscar, polska
Katalog podstron