Kinematografia
Film ten wszedł na ekrany kin w 2002 roku, dziś uznaje się go za jedną z ostatnich wartych uwagi komedii polskiej kinematografii. Te bardziej „współczesne” jak „Testosteron”, „Lejdis” i inne na pewno się nie umywają. Zarówno pod względem gry aktorskiej, jak i samych scenariuszów. Trudno też porównywać do tego filmu polskie romansidła nagrywane na podstawie książek Grocholi i innych pseudopisarek. Mowa to u „Karierze Nikosia Dyzmy” w reżyserii Jacka Bromskiego. To parodia słynnej powieści Dołęgi-Mostowicza i równie znanego serialu z Romanem Wilhelmim w roli głównej pod tytułem „Kariera Nikodema Dyzmy”.
Tytułowy Nikoś (Cezary Pazura) to pracownik zakłady pogrzebowego. Podczas pogrzebów jest mówca żegnającym zmarłych. Zarabia bardzo mało, często brakuje nawet na wódkę. A że pić wraz ze swoimi kolegami lubi i potrafi wiele, to i życie ma niemile. Bo jak to żyć w spokoju, kiedy brakuje wódki? Pewnego dnia, dziwnym zrządzeniem losu dostaje zaproszenie na bardzo wytworny bal. Jak się okazuje głównymi gośćmi są tam zanni politycy i biznesmeni. Nikoś nieco się waha, ale ostatecznie decyduje się na tę niezwykłą imprezę. Ubiera się w smoking i rusza na bal. Tam już na wejściu stawia się premierowi Terkowskiemu (Lew Rywin), przez co wzbudza ogromne zainteresowanie wśród innych polityków. Jak się okazuje, nikt premiera Terkowskiego nie lubi przez co Nikoś Dyzma staje się bohaterem wieczoru. Od razu wpada tez w oko senator Annie Czubek (Ewa Kasprzyk) słynącej z niebagatelnych orgii seksualnych i skorumpowanemu biznesmenowi Romanowi Kilińskiemu (Andrzej Grabowski). Ta pierwsza oferuje spotkanie na tle „towarzyskim”, ten drugi z kolei prace w jego zakładzie, dobre zarobki w zamian za pomoc w kilku przedsięwzięciach. Uważa bowiem, że Nikoś ma chody u polityków i ministrów, bowiem wszyscy go polubili. Już kilka dni później, wciąż będący na ustach ważnych osobistości Nikoś zaciąga się do pracy w zarządzie firmy Kilińskiego. Ten wszak uważa, że Nikoś to doktor Ekonomii. Dziwnym trafem udaje się Dyzmie załatwić zwolnienie z VAT-u firmie Kilińskiego produkującej zagęszczacz spożywczy. Każdy ruch Nikosia Dyzmy jest nieprzemyślany, ale każdy wynosi go na piedestał. Grabarz zaczyna znaczyć ww świecie polityki coraz więcej i więcej, aż w końcu zostanie szefem wielkiej organizacji mającej pomagać rolnikom. Przezywa zamach zna swoje życie, później z kolei dostaje propozycję objęcia stanowiska premiera. Czy niewykształcony, lubiący polską i zimną wódkę i cytujący fragmenty „Biblii” w przekładzie Jakuba Wujka Nikoś podoła temu trudnemu zadaniu?
„Kariera Nikosia Dyzmy” to swoisty sarkazm na życie polityczne Polski. Szyderstwo z naszych polityków i wszechobecnej korupcji. W naszym kraju bowiem karierę polityczna może zrobić każdy, liczą się bowiem układy, a nie faktyczne umiejętności. Ta komedia to film, który znać powinien każdy fan polskiej kinematografii. Przy tym warto wspomnieć o gwiazdorskiej obsadzie, w „Karierze Nikosia Dyzmy” zobaczymy bowiem między innymi” Cezarego Pazurę, Katarzynę Figurę, Andrzeja Grabowskiego, Annę Przybylską, Olgierda Łukaszewicza, Krzysztofa Globisza, Ewę Kasprzyk, Piotra Adamczyka, Danutę Rinn, Andrzeja Pieczyńskiego, Krzysztofa Pieczyńskiego, Krzysztofa Kowalewskiego, Lwa Rywina i Aleksandrę Kisio.