Kinematografia
Miś
Ryszard Ochódzki (Stanisław Tym) to cwaniak, który swój spryt niezwykle umiejętnie wykorzystuje w czasach socjalistycznej Polski. Jak twierdzą sprzątaczki z klubu sportowego „Tęcza”, Ryszard Ochódzki w swoim życiu słowa prawdy nie powiedział. Nie mniej cieszy się szacunkiem i posłuchem u swoich podwładnych. Wiedzie sobie więc spokojne życie, ale tylko doc czasu, kiedy jego żona Irena (Barbara Burska) postanawia od niego odejść. To oczywiście nie jest żadną ujma na honorze prezesa klubu, sęk w tym, że na odchodne eksżona wyrwała mu kartki z paszportu. I tutaj cały szkopuł. Ryszard doskonale wie, że pieniądze pobrać z londyńskiego, trzymanego w tajemnicy konta bankowego może albo on, albo jego żona. A skoro on nie może wyjechać za granicę kraju z powodu zniszczonego paszportu, to ta, jakby te pieniądze stracić. W międzyczasie Ryszard Ochódzki dowiaduje się, że w najbliższy czwartek Irena wybiera się do Londynu. Po co? By go ograbić!
Ryszard Ochódzki ma niewiele czasu, żeby temu zaradzić. W jego głowie rodzi się jednak superplan, który pomoże mu ocalić oszczędności. Musi jednak mieć wsparcie u swoich znajomych. Namawia więc swojego przyjaciela producenta filmowego Jana Hochwandera (Krzysztof Kowalewski) do tego, by poszukał mu sobowtóra. Oczywiście nie zdradza prawdziwego celu owych poszukiwań, jak zwykle kłamie i kręci, ale tak realistycznie, że producent filmowy wierzy i się zgadza. Jak zwykle zaślepiony chęcią szybkiego i łatwego zysku. W czasie, kiedy trwają szalone poszukiwania sobowtóra Ryszarda Ochódzkiego, ten już bajeruje kolejną osobę, aktorkę Aleksandrę Kozeł (Christine Paul-Podlasky). Wykorzystuje także swoje znajomości, swoich podwładnych. Angażuje przy tym niemałe środki. Nie obawia się jednak wydatków, bo i na to jest sposób. Ryszard Ochódzki wie, jak wyłudzić od kapitalistycznego państwa duże pieniądze za koordynację w projekcie filmowym. System oszukać łatwo, szczególnie w czasach komunizmu. A skoro można, to dlaczego tego nie zrobić?
Ostatecznie Ryszardowi Ochódzkiemu udaje się wyjechać do Londynu i uratować swoje oszczędności. Wystrychnął przy tym na dudka każdego, kto stanął mu na drodze. Mao tego, większość tych osób nie wiedziała nawet o tym, że Ryszard Ochódzki do Londynu wyjechał. Klasa w sama sobie, plan wart nagrody.
„Miś” w reżyserii Stanisława Barei to jedna z najbardziej kultowych polskich komedii. Nagrana u schyłku popadającego w ruinę systemu socjalistycznego, w roku 1980 do dziś jest szalenie popularne. Film ten uwielbiają nawet ludzie młodzi, ci, którzy nie pamiętają tamtego ustroju. Ale t akurat nie dziwi. W „Misiu” nie ma słabych scen, każdy epizod jest po prostu idealnie genialny. Każda kwestia bawi do łez, każdy aktor gra po mistrzowsku. Nawet role epizodyczne to prawdziwie mistrzostwo aktorstwa. Na planie filmowych pojawiają się znane postaci polskiego kina, między innymi Stanisław Tym, Stanisław Bareja, Paweł Wawrzecki, Jerzy Bończak, Jerzy Turek, Wojciech Pokora, Bronisław Pawlik, Krzysztof Kowalewski. Niektóre kwestie wypowiedziane przez postacie z „Misia” funkcjonują w naszej mowie potocznej do dziś i do dziś rozśmieszają nad do rozpuku.