Tematy


Kinematografia


Kiedyś spektakle teatralne, jakie mogliśmy oglądać na ekranach telewizorów przypominały do złudzenia przedstawienia, jakie oglądać mogliśmy podczas wizyty w teatrze. Dziś się to mocno zmieniło. Bardziej przypomina to film, niźli klasyczny teatr. Wszystko to z komercjalizacją i widzu, który jest coraz bardziej wymagający, a jednocześnie coraz mniej myślący, gdy zasiada przed telewizorem. Przykładem takiego spektaklu może być „Komedia amerykańska” w reżyserii Juliusza Machulskiego z 1999 roku, zrealizowany w studio Telewizji Polskiej. W główne role wcielili się między innymi Juliusz Machulski, Paweł Wawrzecki, Bronisław Wrocławski, Witold Pyrkosz, Ewa Ziętek, Cezary Żak i Małgorzata Kożuchowska.

Bohaterów poznajemy w bogatym, polskim domu. Tyle że sam dom, nie stoi w Polsce, ale w Stanach Zjednoczonych – dokładnie w Chicago. Pewnego dnia, owy dom zaczyna przeżywać ogromne zmiany. Może określenie dom jest tutaj nie na miejscu, bowiem zmienia się życie nie danego budynku, ale jego mieszkańców. Papa Szczęśniak to prawdziwy biznesmen. Ma swoją wielka firmę, zatrudnia wielu pracowników. Jego branżą jest branża meblowa. Jego córka działa w branży pogrzebowej, mieszka razem z ojcem, ale sama zarabia na swoje życie. Kiedy po raz pierwszy spotykamy na scenie główne postaci, to są oni właśnie w trakcie witania nowego gościa. Do domu Szczęśniaków przychodzi bowiem znany pisarz, ma on zamiar – ku dumie i pełnej radości rodziny – napisać o nich książkę.

To bardzo dla nich ważne, szczególnie w czasach lat trzydziestych, kiedy sława była równoznaczna z bogactwem. Kiedy tylko rodzina Szczęśniaków oprowadza pisarza po wielkiej rezydencji, to do Papy przychodzi dwoje tajemniczych gości. Jeden biały, drugi Murzyn. Okazuje się, że to przedstawiciele mafii. Chcą, by Papa Szczęśniak jako bogaty biznesmen płacił im za ochronę. Twierdzą, że są skuteczniejsi niźli policja. Papa jednak nie idzie na układ z gangiem i niemal wyrzuca bandziorów na ulicę. Chwilę później daje łapówkę policjantowi. Kiedy dowiaduje się o tym adwokat Papy, to od razu radzi mu zrezygnować z płacenia łapówek stróżom prawa. W czasach prohibicji bowiem – zdaniem adwokata – bezpieczniej jest parać się mafiami i gangsterami. Kiedy Papa zajmuje się problemami rodzinnymi, to pisarz wprowadza zamęt w rodzinnych szeregach. Najpierw uwodzi synowa Papy, później córkę i pokojówkę. Okazuje się babiarzem. Jego zaloty mogą okazać się fatalne w skutkach dla rodziny. Czy się o tym przekonamy? Na pewno nie pierwszego wieczoru, wtedy bowiem ma miejsce napad na dom Szczęśniaków. Okazuje się, ze zbirami są ci sami mafiosi, którzy wcześniej byli po łapówkę.

„Komedia amerykańska” to całkiem niezły spektakl. Widzom telewizyjnym przypada do gustu najbardziej z tego powodu, iż jest on specjalnie montowany dla potrzeb telewizji. Taki sposób realizacji byłby niemożliwy w klasycznym teatrze. Ale... ten klasyczny ma swój niepowtarzalny urok. Tego się nie niczym zastąpić.