Pozostałe
Joe Black
To jeden z najlepszych filmów ostatniej dekady. Niezwykle oryginalna fabuła poparta genialnymi kreacjami Brada Pitta, Anthony Hopkinsa, Claire Forlani i Jake`a Webera. Film ten wprawił w osłupienie i zachwyt nawet najbardziej wymagających krytyków filmowych. Chodzi o „Joe Black” w reżyserii Martina Bresta. Tutaj bohaterem jest śmierć, ale ta w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. W tym wypadku śmierć jest bowiem postacią, która nawiedza dom bogatego człowieka. Śmierć po prostu robi sobie wakacje.
William Parrish (Anthony Hopkins) to znany potentat medialny. Jest znanym biznesmenem, a że jest szalenie inteligentny, to szybko zyskał wielkie bogactwa. Teraz jego firma nie dość, że jest ogromną i cieszącą se uznaniem, to i mają na nią chrapkę inne koncerny chcące się z Williamem połączyć. Bogacz ma już swoje lata i czuje, że niebawem może umrzeć, chce jednak do końca być człowiekiem biznesu. Pewnego dnia w jego domu pojawia się tajemniczy mężczyzna, nie ma imienia, nie ma nazwiska. Kim jest? William Parrish dowiaduje się, że owy osobnik jest Śmiercią (Brad Pitt). Przyszedł po Williama, ale zauroczony jego życiem postanawia zostać na dłużej. Proponuje układ: oprowadź mnie po ludzkim świecie, a dziś nie umrzesz. Tak długo, jak ja się będę tutaj dobrze bawił, tak długo będziesz żył. William godzi się na ten nietypowy układ i zaprasza Śmierć na kolację z najbliższymi. Tam wymyśla mu nazwisko – Joe Black. Jak się okazuje, Joe już wcześniej spotkał córkę Parrisha, Susan (Claire Forlani). Już od razu Susan wpada tajemniczemu gościowi w oko, ale ma poważnego konkurenta. Jest nim Drew (Jake Weber), prawa ręka w Williama Parisha.
W toku wielu wydarzeń Joe i Susan zbliżają się do siebie. Zakochują, dochodzi nawet do tego, że Joe zaczyna się zastanawiać nad tym, by nie wziąć jej ze sobą do swojego świata. Nie Williama, ale Susan. To rodzi konflikt pomiędzy Joe a Williamem. Biznesmena zaczyna to bardzo martwić, tym bardziej, ze dodatkowo padł on ofiarą spisku. Drew, któremu ufał wysadził go z siodła. Rada firmy zwolniła Williama i postanowiła jego firmę sprzedać. Ku zaskoczeniu Parrisha do akcji wkracza Joe. Na on najbardziej skrywane przez Drew tajemnice. Wie, kiedy i gdzie Drew oszukał Zarząd firmy i samego Williama Parrisha. Daje Drew propozycję, transfer, którego odrzucić nie można.
„Joe Black” to niesamowity film niebywałym wręcz klimatem. Nie ma tutaj typowego dla śmierci mroku, ale jest za to masa tajemniczości i zagadkowości. Nie ma szybkiej akcji, a jednak film i jego fabuła szalenie wciąga i intryguje sprawiając, że ogląda się go z zapartym tchem. Nie jest to film radosny, choć niektóre epizody owszem – bywają zabawne, ale generalnie film ten jest bardzo smutny. Wszak wiąże się z oczekiwaniem starszego mężczyzny na dzień śmierci. A wypadną one w dniu jego urodzin. Nie mniej film znać ten wręcz trzeba. To już klasyka światowego kina, film, do którego będziemy wracali jeszcze przez dziesiątki lat.
Tagi: śmierć, fabuła, gatunek
Katalog podstron