Tematy

Kultura


Kinematografia

Jak to jest?


Podobno nie czytamy książek. Badania dotyczące stanu lektury książek potwierdzają fakt, że czyta się coraz mniej. Okazuje się, że Polacy z roku na rok czytają coraz mniej. Nie chodzi już nawet nie tylko o same książki. Nie czytamy także czasopism czy gazet. Nasza europejska tradycja oparta na książce wydaje się odchodzić w niepamięć. Nie interesujemy się w ogóle książkami i nie czujemy już tej magicznej więzi, która łączyła nas z nimi w poprzednich epokach. Niestety dzisiaj książka nie jest dla nas ważna. Kiedyś, gdy nie było telewizji, książka była najważniejszą forma kontaktu ze światem. Dzisiaj jej miejsce zastępują masowe media. Zamiast przeczytać książkę i stracić czas, w naszym rozumieniu, wolimy włączyć telewizor i obejrzeć telenowelę brazylijską. Faktem jest jednak, że książek nie czytamy, jednak konsekwencje są poważniejsze. Stajemy się coraz głupsi, nie rozwijamy swojego intelektu i dlatego nasze społeczeństwo staje się zidiociałe. Nie znamy nawet klasyki książek, bo w szkole czytaliśmy ściągi i opracowania.

Czy to prawda? Ile mamy książek w domu? Gdy oglądamy w telewizji wywiady z naukowcami, profesorami czy literaturoznawcami, często możemy ich obserwować w ich naturalnym otoczeniu. Zazwyczaj za ich postacią widzimy całe regały wypełnione po brzegi książkami różnego typu. Ludzie nauki, intelektualiści, mają w swoich domach mnóstwo książek, czasami na swoje zbiory przeznaczają całe pokoje, bo jest ich aż tak bardzo dużo. Jednak przeciętni obywatele mają całkiem inny stosunek do książki. Okazuje się, że nawet, jeśli kupujemy książki, to tylko po to, żeby ładnie wyglądały na półce. Niektórzy są tak bezczelni, że idą do księgarni mówią, że potrzebują ładną książkę o szerokości trzech centymetrów, ponieważ taka właśnie pasuje im na regał, by postawić pomiędzy innymi zdobyczami. Inni ludzie nie kupują w ogóle książek, bo uważają, że jest to strata pieniędzy i dlatego nic nie kupują. Ignorancja dotycząca książek przyjmuje dzisiaj ogromne rozmiary. Jest to nieco przerażające, zwłaszcza patrząc na lata wstecz, kiedy to książka miała ważne miejsce w naszym życiu. Nie możemy się poddawać temu stanowi. Sięgnijmy po książki tej jesieni lub zimą. Na dobry początek polecamy „Cmentarzysko bezimiennych statków” autorstwa sewilczyka, Artura Pereza-Reverte. To idealna pozycja szczególnie dla tych, którym tematyka morza, żeglarstwa i podwodnych skarbów nie jest obca, będzie to nie lada gratka.

„Cmentarzysko bezimiennych statków” opowiada o strudzonym życiem marynarzu, który w wyniku pomyłki nawigacyjnej został zesłany na lad. Tutaj nie może odnaleźć swojego miejsca, chodzi więc na rozmaite aukcje, podczas których można kupić zabytkowe przedmioty związane z morzem. Na jednej z takich aukcji poznaje piękna kobietę. Szybo los łączy go z owa kobietą, oboje zaczynają szukać legendarnego skarbu. Kobieta jednak nie okazuje się być damą, wręcz przeciwnie – nasz bohater wydaje się być wykorzystywany. Nie mniej zakochany marynarz brnie w całą intrygę, tym bardziej, że udaje się im odnaleźć skarb.

Tagi: książka, misja, lektura

Katalog podstron